Sitemap wystarczy by być zindeksowanym przez wyszukiwarki

Marketing internetowy, Optymalizacja strony Styczeń 21st, 2011

Dodanie sitemap poprzez panel google webmaster wystarczy by strona została zindeksowana przez wyszukiwarki. W przeszłości tak nie było …
czytaj więcej »

Czy Facebook stanie się także wyszukiwarką?

serwisy społecznościowe Wrzesień 30th, 2010

Facebook zaczyna uporządkowywać wyniki wyszukiwań we własnej wyszukiwarce.  Facebook głównie kojarzony jest jako serwis społecznościowy zawierający pojedyncze strony użytkowników, którzy za pomocą wewnętrznych komunikatorów mogą  stale śledzić swoich profile swoich znajomych, a także kojarzony jest jako miejsce do gry online. Takie były początkowe założenia Facebooka.

Praca nad wewnętrzną wyszukiwarką

Konkurencja ze strony Twittera i Google wymusiła na Facebooku rozszerzanie na inne segmenty rynku internetowego. Ostatnim wydarzeniem jest rozwój i poprawa wewnętrznej wyszukiwarki.

Duża ilość treści wymaga dobrego uporządkowania. Jeżeli wyniki będą użyteczne dla użytkownika poziom wykorzystywania wyszukiwarki znacznie wzrośnie.  Pod koniec lat 90-tych interesujące były wyniki testów przeprowadzonych w Usa gdzie ponad 50% użytkowników na polecenie otwarcia internetu wchodziło na stronę Yahoo.  Od początku 2000 roku większość ludzi wejście do internetu zaczyna od strony Google. Podobny efekt chce teraz osiągnąć Facebook.

Kiedy Facebook pójdzie w ślady Yahoo?

Budowa dobrej wyszukiwarki to jednak jest wielki problem. Zrozumiało to Yahoo, które po ponad 7 latach pracy nad własną wyszukiwarką poddało się. Zbyt duże koszty serwerów, konieczność ciągłej pracy nad rozwojem i poprawą algorytmów spowodowała, że na początku kryzysu Yahoo zrezygnowało z własnej przeglądarki i obecnie wykorzystuje Bing.com Microsoftu.

Prawdopodobnie to samo będzie z Facebookiem. Po kilku latach pracy nad wyszukiwarką Facebook zrozumie, że wejście na rynek zdominowany przez większych graczy nie ma sensu. Pozostaje pytanie, która wyszukiwarka będzie przedstawiała wyniki na ich stronach Google czy Bing,

Google Instant update

Marketing internetowy, wyszukiwarki Wrzesień 15th, 2010

Czym jest Google Instant?

Instant to najnowszy update w Google. Związany jest z systemem podpowiedzi zapytań
podczas wpisywania zapytania. Google stara się uzupełnić zapytanie wprowadzanie
przez użytkownika.

Przykład Google Instant

googleinstant
Podczas wpisywania “bank ” Google podpowiada najbardziej prawdopodobne zapytania.
Jest to podobne rozwiązanie, które posiada wyszukiwarka Bing i Yahoo.

Celem Google jest:

- skrócenie czasu dokonywanych zapytań o 2 – 5 sekund na każdym wyszukiwaniu.
- podpowiadanie użytkownikom lepszych wiarygodniejszych odpowiedzi
- przedstawianie lepszych wyników

to jest oficjalne stanowisko, które można znaleźć http://www.google.com/instant/.

Inne wnioski z Google Instant

Jak zawsze przy updateach powstają inne pytania i wnioski.
Według różnych szacunków ilość niepowtarzalnych zapytań do Google wynosi ponad 50%, ilość  zapytań zadanych po raz pierwszy stanowi około 20%. Użytkownik decyduje czego szuka i w jaki sposób zadaje pytanie. Efekt jest taki, że w większości zapytań uzyskane wyniki są pozbawione reklam. Google na tym nie zyskuje (niektórzy brak korzyści nazywają stratą). Często jest to długie zapytanie i trudno w kampaniach PPC przewidzieć większość możliwości zapytań przez użytkownika.
Bardzo trudno przewidzieć co potencjalny klient wpisze w celu poszukiwania danego produktu/usługi.
Skoro nie można przewidzieć co wpisze klient to należy mu podpowiedzieć zapytanie.
Bing i Yahoo po wprowadzeniu podobnej zmiany pochwaliły się wzrostem przychodów z wyświetlanych reklam.
Ciekawa rzecz jest taka że nie widać korelacji pomiędzy podpowiedziami aw frazami najbardziej wyszukiwanymi przez użytkowników według google adwords – propozycje słów kluczowych.
W podpowiedziach dominują większe znane marki.

Mayday ostatni update w Google

Pozycjonowanie, wyszukiwarki Wrzesień 13th, 2010

Mayday update w Google

Ostatni update w Google to Mayday. Jak to zwykle bywa z Google zmiany zostały zauważone na przełomie kwiecień/maj a oficjalna informacja kilka miesięcy później :) . Wyniki wyszukiwań są ciągle optymalizowane przez Google w ciągu roku było już ich kilkanaście, ale co pewien czas zmiana jest na tyle duża że nie sposób jej zauważyć. Mayday dotknął wiele stron stąd na forach światowych pojawiało się wiele zapytań typu co się dzieje?

Czy jest Mayday?

Jest to filtr bardzo podobny działaniem do filtra duplicate content
mający na celu przedstawianie użytkownikom wyszukiwarek jak najlepszych treści. Podobnie jak filtr związany z duplicate content – Mayday uderza w strony o zbyt małej, ubogiej treści i zbyt małej liczbie linków przychodzących na daną podstronę.

Co powoduje Mayday?

Strony o małej i słabej treści zanotowały spadek w wynikach wyszukiwania. Efektem jest mniejsza ilość z tak zwanego “długiego ogona”. Przełożenie na ruch z wyszukiwarek jest istotny – spadek o około 20-30% – dla dużych serwisów głównie społecznościowych i sklepów. Filtr ten ma także przeciwdziałać na strony generowane automatycznie tak zwane MFA (podobnie jak w duplicate content). Skorzystały na tym głównie małe serwisy, o niszowych tematach, słabiej podlinkowane, ale o dobrej treści. Efektem update’u Mayday jest także spadek zaindeksowanych podstron większych serwisów.

Korzyści straty jakie powoduje Mayday?

Starty są przede wszystkim dla dużych serwisów żyjących z wyświetlania reklam, mniejsza ilość wejść przekłada się na mniejszą ilość wyświetlonych reklam. Korzyścią jest przede wszystkim to że mniejsze serwisy zajmujące się danym tematem, dobrze prezentujące treść poprawiły swoją widoczność w wynikach wyszukiwarek. Google coraz głośniej powtarza by nie patrzeć na ilość odwiedzin a na ilość konwersji. Mayday spowodował spadek odwiedzin ale nie spowodował spadku klientów. Wiele stron zgłosiło spadek stron, lecz podkreślało że nie zauważyło spadku w sprzedaży. Podobnie było w moim przypadku, zauważyłem spadek odwiedzających na stronach którymi się opiekuję, ale nie zauważyłem spadku sprzedaży, ilości zapytań od klientów itd.

Serwisy społecznościowe a własna strona

serwisy społecznościowe, social marketing Sierpień 22nd, 2010

Coraz więcej pojawia się przykładów, że dane firmy zamykają własne strony firmowe i skupiają się tylko na własnych wizytówka na dużych serwisach społecznościowych typu facebook. Głównie są to firmy nie prowadzące bezpośredniej sprzedaży – są firmami prowadzącymi działalność typu B2B, posiadające produkty które sprzedają poprzez partnerów biznesowych, pozostawiając kontakt z klientem detalicznym swoim partnerom. W czasach kryzysu dane firmy wycofują się z bezpośredniej sprzedaży, zamykają działy handlowe,  własne punkty sprzedaży (sklepy firmowe)  i redukują działy marketingu. Jest to dobry sposób oszczędności dla firm o znanych markach i silnej pozycji na danym rynku.

Dana firma skupia się przede wszystkim na wzmacnianiu danych marek i budowaniu rozpoznawalności danych produktów. Jej produkty są dostępne niemalże wszędzie.  Taka firma skorzysta na oszczędnościach, jej partnerzy biznesowi będą zadowoleni bo stracą największego konkurenta :) .

Czy wystarczy mieć wizytówkę tylko na Facebooku?

Powoli dochodzi do dziwnej sytuacji. Marketerzy szaleją i wygłaszają podobne teorie, że własna strona nie jest potrzebna że wizytówka na Facebooku wystarczy :) . Kwestia czasu gdy znowu zmienią zdanie. :)

Social marketing nie dla każdego

Marketing internetowy, serwisy społecznościowe, social marketing Lipiec 24th, 2010

Są dwa sposoby na pozyskanie ruchu na stronie. Pierwszy dobre pozycjonowanie w wyszukiwarkach drugi to aktywne poszukiwanie miejsc gdzie potencjalni klienci przebywają i dotarcie do nich z naszą ofertą (social marketing).

Pozycjonowanie w wyszukiwarkach

Zwiększenie widoczności poprzez SEO lub kampanie PPC w wyszukiwarkach . Plusem bycia wysoko w wynikach organicznych jest to, że będą na wysokich pozycjach większa aktywność jest po stronie użytkownika wyszukiwarki, który poprzez zapytanie sam dociera na naszą stronę w celu poszukiwania produktu lub naszej usługi. Nasze działanie ograniczone jest do dobrej organizacji strony, użyteczności i przedstawienia pełnej informacji. Nie musimy przekonywać bardzo aktywnie klienta by wszedł do nas na stronę – dobry title i opis i pozycja w wynikach są na ogół wystarczające by zyskać odwiedzającego. Klient który wejdzie na stronę z wyszukiwarki jest już przekonany do naszego produktu – wie czego chce i wie czego szuka. I to jest największa korzyść z pozycjonowania. Ruch z wyszukiwarek jest o określonym profilu, aktywny, przekonany o swoich potrzebach. No minusem SEO i SEM jest to, że coraz większa konkurencja i coraz droższa staje się ta usługa. Bycie dobrze wypozycjonowanym w wyszukiwarkach porównałbym do sklepu o dobrej lokalizacji z dobrym widocznym banerem na witrynie przy ulicy przez którą przechodzą tylko osoby poszukujące naszego produktu.

Social marketing

Zwiększenie widoczności w serwisach społecznościowych. Forma wymagająca dużej aktywności i niestety nie jest dla każdej firmy i nie dla każdej branży, poza tym moim zdaniem ma błędne założenia na samym początku. Po powstaniu dużych, interaktywnych serwisów społecznościowych marketerzy zauważyli, że jest tam dużo osób – potencjalnych klientów. Z założenia serwisy te są społecznościowe a zatem niekomercyjne, skupiające ludzi dzielących się informacją a nie sprzedawców. Użytkownicy takich serwisów nie są nastawieni na kupno, są nastawieni na zdobycie informacji a przede wszystkim na miłe spędzanie czasu lub komunikację z innymi osobami. Przedstawianie oferty biznesowej takiej osobie na ogół mija się z celem. Osoba które siedzi na facebooku, która sadzi, zrywa i sprzedaje jakieś dynie w jakieś dziwnej grze typu własna farma nigdy nie kliknie w pojawiającą się obok reklamę. Social marketing jest nową formą promocji. Działania Social marketingowe (na obecnym etapie w Polsce) porównałbym do firmy, która ma siedzibę za miastem a jej przedstawiciel handlowy co chwila rzuca ulotki w tłum ludzi idących różnymi ulicami w różnych kierunkach. Fakt faktem zawsze jakaś ulotka przypadkowo wpadnie do kieszeni jakieś osoby – ale nie wiemy do ilu osób i czy ta osoba jest zainteresowana naszym produktem. Takie pomysły niestety kupują nawet politycy – chyba najwięcej osób obserwował na facebooku Olechowski – kandydat na prezydenta :) .

Google adsense coraz bardziej pod użytkownika

Marketing internetowy, wyszukiwarki Czerwiec 30th, 2010

Google adsense jest coraz mniej kontekstowe, działania reklam są coraz bardziej podstawiane pod historię wyszukiwań użytkownika. Prosty przykład:
Wszedłem w wyszukiwarkę w celu poszukiwania informacji na temat hotelowych pokoi w Poznaniu, szczerze mówiąc sprawdzałem pozycję w wyszukiwarce na główne frazy mojego potencjalnego klienta. Zadałem kilka zapytań związanych z branżą hotelową by zobaczyć jak wygląda konkurencja. Po kilku minutach wszedłem na serwis fotograficzny na którym jest duży blok adsense’a i zauważyłem, że w bloku reklamowym na 3 reklamy jedna jest związana z fotografią a 2 reklamy są związane z wynajęciem hoteli w Poznaniu. Znam ten serwis i wiem, że nie ma tam nic na temat branży hotelarskiej. Trochę to dziwne było dla mnie bo reklamy google są teoretycznie powiązane z zawartością strony. Pomyślałem, że reklamy stają się spersonalizowane pod historię wyszukiwań. Spróbowałem jeszcze raz. Otworzyłem kolejną przeglądarkę, zadałem kilka zapytań na frazy związane z kursy html, poklikałem z 3 minuty i następnie w kolejnym oknie otworzyłem ponownie ten serwis fotograficzny z dużym blokiem reklamy adsense. Wcześniejsze reklamy odnośnie wynajmu hoteli zniknęły a pojawiły się reklamy związane z tworzeniem stron. To już nie jest przypadek :) . Odpaliłem IE i wykorzystujać Google adsense preview tool sprawdziłem zawartość reklam przypisanych do danej strony serwisu fotograficznego – żadna z tych reklam nie była związana ani z hotelami w Poznaniu, ani z kursami html.
Wniosek: coraz częściej reklamy będą dopasowywane do historii wyszukiwań użytkownika. Szczerze mówiąc nie wiem jak to się ma do reklamy kontekstowej wyświetlanej w oparciu o treść strony :) .
O personalizacji wyświetlania reklam mówiono już ponad 2 lata temu, ale dopiero teraz spotkałem się z tym po raz pierwszy.

Serwisy społecznościowe padają i będą padać

serwisy społecznościowe Czerwiec 30th, 2010

Kilka tygodni temu zastanawiałem się na tym ile serwisów społecznościowych zostanie zamkniętych patrz tutaj.
Parę dni temu pojawiła się informacja, że Bebo został sprzedany!.
Historia Bebo jest typowa dla historii upadku dotcomów z przełomu wieku. Serwis się rozwija , zyskuje popularność a potem pada :) . Aol dał za ten serwis w 2007 roku 850 mln dolarów a teraz oddaje go za 10 mln dolarów. Swój żywot Bebo miał tez w Polsce – w grupie gazeta.pl, mimo promocji Bebo nie zyskał popularności. Bebo zyskał popularność przede wszystkim w Wielkiej Brytanii – w Polsce okazał się porażką. Serwisy typu wejdź i dziel się wszystkim co masz raczej nigdy nie zarobią. Powoli zdają sobie sprawę z tego właściciele tych serwisów i się z nich wycofują lub szukają części bardziej komercyjnej. Parę dni temu pojawił się kolejny news, że nasza klasa zmienia regulamin w którym użytkownik zgadza się na:
-zezwalam na wykorzystywanie mojego wizerunku umieszczonego w Serwisie w celu świadczenia przez NK Usług i dostarczania funkcjonalności Serwisu
- użytkownik poprzez umieszczenie Danych, w szczególności wizerunku, materiałów lub wypowiedzi na Koncie własnym lub innego Użytkownika udziela NK niewyłącznej licencji na wykorzystywanie, utrwalania w pamięci komputera, zmienianie, usuwanie, uzupełnianie, wykonywanie publiczne, wyświetlanie publiczne, zwielokrotnianie i rozpowszechnianie (w szczególności w Internecie) tych Danych.
Wielu userów się wystraszyło i pozamykało konta – każdy kto złapał kontakt i przenosi się facebook – nie wie że Facebook ma takie same zasady :) . Jeżeli nie wiadomo o co chodzi to zawsze potem się okazuje, że chodzi o pieniądze. Jestem bardzo ciekaw jak sobie nk poradzi z tym problemem i oby nie skończyło się jak z Bebo.

Donald Tusk kłamca – popis czy czarny PR?

Pozycjonowanie Maj 30th, 2010

donald kłamca
Największy news dzisiejszego dnia to akcja pozycjonerów skierowana przeciwko premierowi Donaldowi Tuskowi w wyszukiwarce Google. Po wpisaniu słowo kłamca na pierwszym miejscu pokazuje się strona w wikipedii z profilem/opisem Donalda Tuska.

Podobne akcje były wykonywane już w przeszłości – najsłynniejsze to akcja “kretyn” ( po wpisaniu tej frazy w wynikach Google pokazywała się strona Andrzeja Leppera) i “ptasia grypa” (po wpisaniu tej frazy na pierwszym miejscu pokazywała się strona prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego).

Jak to jest możliwe, że bez ingerencji w źródło strony można wypozycjonować stronę na daną frazę?

Jednym z istotnych elementów mających wpływ na pozycję w Google jest ilość linków i ilość domen z których prowadzą linki wskazujących na daną stronę. Dotyczy to fraz mało konkurencyjnych – fraza “kłamca” jest mało konkurencyjna. W tym wypadku wypozycjonowanie strony Donalda Tuska na Wikipedii nie jest praktycznie dużym problemem. Dobry pozycjoner z niewielkim zapleczem jest w stanie to szybko zrobić. W tym wypadku wystarczyło kilkaset linków z kilkudziesięciu domen z anchor textem “kłamca” i Donald Tusk okazuje się pierwszym kłamcą według Google :) .

Jak to naprawić?

Są dwa sposoby by to poprawić – jeden to lepiej wypozycjonować 20 serwisów by wyprzedziły stronę wikipedii :) lub zgłosić naruszenie regulaminu do Google (i tak pewnie będzie to rozwiązane). Google usunie z wyników daną stronę dla frazy “kłamca”. Jestem bardzo ciekaw jak długo dany wynik będzie się utrzymywał na pierwszym miejscu dla wyników wyszukiwania na frazę “kłamca”, ale jedno jest już wiadome – akcja jest już bardzo znana i sam fakt że Onet pisze o tym na stronie głównej powoduje, że pozycjonowanie strony Donalda Wikipedii na frazę “kłamca” jest wzmacniane.
Na tym polega internet – Internet to miejsce w którym dana strona jest oceniana poprzez relację pomiędzy innymi stronami. Oczywiście powyższe działania mają element czarnego PR’u, ale sama akcja odniosła zamierzony cel.
Działanie danych pozycjonerów zostało zauważone w sieci przez największe portale.

Nowy wizual wyszukiwarki Google

wyszukiwarki Maj 7th, 2010

Przez ostatni miesiąc liczba stron zindeksowanych skakała niemal dla wszystkich stron moich klientów. Moim zdaniem to efekt wchodzenia coffeiny – najnowszy update w Google ogłaszany od ponad pół roku. Wiele osób uważało że coffeina jest już przeszłością jednak Matt Cutts podał , że nadal działa ona tylko na kilu data centers i będzie powoli stopniowo rozszerzana na pozostałe data centers.

Początek maja i kolejna istotna zmiana w Google.

Google zaczyna upodabniać się do Yahoo, rozwijając opcje przeszukiwania internetu i umieszczając po lewej stronie głównych wyników. User ma teraz możliwość szybkiego znajdowania informacji wśród plików video, blogów, w wiadomościach, w plikach graficznych. Są to wszystkie opcje które są dostępne w górnym poziomym pasku wyszukiwania. Powtórzenie tych skrótów w pionowym pasku wzmacnia ich znaczenie. Poprzez nacisk na wykorzystanie bocznych opcji Google liczy na większe wykorzystywanie wyszukiwarki. W bocznych opcjach jest także dodana możliwość wyboru według najnowszych ukazanych informacji – real time wyszukiwarka. czytaj więcej »