Blogi nie wypaliły to teraz czas by microblogi nie wypaliły

Każda firma  czytająca audyt własnej strony widzi sugestie “prowadź bloga” jako element social marketing.

Najpierw było forum

Parę lat wcześniej w rekomendacjach można było znaleźć sugestie by prowadzić forum. Wiele stron się na to rzuciło i po pewnym czasie każda z nich zauważyła forum, że forum nie stanowi lekarstwo na poprawę komunikacji z klientem czy partnerem biznesowym. Po pierwsze klient, który ma wykorzystywać dane forum nie potrafi obsługiwać swojego panela administracyjnego, nie rozumie podstawowych pojęć np: “co to jest topic” i dlaczego topic a nie temat, “co to jest post” i dlaczego post a nie wpis, “co to jest avatar”. Fora nie stanowiły coś powtarzalnego – w zależności od skryptu występują różnice. Oprócz tego forum nie jest wbrew pozorom miejscem do wymian opinii biznesowych. Skoro jest to forum dostępne dla wszystkich partnerów danej firmy czyli każdy post widoczny jest przez wszystkich partnerów (partnerzy danej firmy są na ogół swoimi konkurentami) to nikt nie napisze nic o własnym biznesie. O tym nikt nie pomyślał i dochodziło do sytuacji, że mimo dużych nakładów na zbudowanie forum przez firmę, narzędzie to nie było dobrze wykorzystywane. Powstał paradoks, że forum stworzone dla klientów było tworzone głównie przez pracowników firmy, którzy w celu pobudzenia dyskusji sami zakładali topicy (tematy) utrzymując w ten sposób życie na forum.
Rozmawiając z klientami często ich pytam czy mają forum i jak wygląda życie aktywność. W większości przypadków jest tak jak opisane powyżej lub dużo gorzej. Najczęstsze najbardziej ożywione topici na forach to: zgłaszanie awarii i dowcipy.

Drugiego dnia stworzono blogi

Wadą forów było to, że po pierwszym poście w danym topicu (o ile był merytoryczny) np: informacji o update lub o zmianach mających wpływ na relacje biznesowe pojawiało się masa zaciemniająca treść przesłania wręcz nie na temat – czytanie takiego wątku stało się męczarnią. Zauważono to i wprowadzono blogi firmowe. Skoro większość postów pisanych jest przez pracowników firmy, to uznano że lepiej już tworzyć merytoryczne informacje w postaci/ w formie zredagowanej pełnej informacji do której partner/klient może się odnieść poprzez komentarze. Taka forma jest bardziej przyjazna bo ewentualne dodanie/uzupełnienie informacji dokonać można w głównej treści tuż nad komentarzami (zamiast przebijać się przez masę niemerytorycznych postów). Cel komunikacji z klientem jest osiągnięty a forma znacznie uległa poprawie. Blog nie służy do sprzedawania, ma na celu poprawę wizerunku danej firmy poprzez odsłonięcie życia wewnętrznego i zewnętrznego firmy.

Zarabianie poprzez blogi

W sieci powstało wiele stron na których można postawić własnego bloga, w celu promocji własnego biznesu, osoby czy zainteresowań. Do tej pory żadna z tych firm hostingująca blogi nie zarobiła żadnych pieniędzy :) . Bo kto zapłaci za możliwość posiadania bloga skoro jest wiele firm które to dają za darmo?. Model zarabiania poprzez wyświetlanie reklam raczej nigdy nie będzie opłacalny. Firmy hostingujące blogi cały czas liczą, że kiedyś zaczną zarabiać a obecny okres to jest początkowym okresem w którym nastawiają się na zdobycie jak największej liczby bloggerów. By utrzymywać poziom merytoryczny firmy zatrudniają redaktorów, którzy tworzą treść na dany temat mającą na celu przyciągniecie czytelników. I jak na razie jedynymi osobami, które zarabiają na manii blogowania są opłacani redaktorzy.

Dzień drugi się nie skończył a już jest pomysł na trzeci dzień

Microbloging – twitter – czyli kolejna wielka niewiadoma