serwisy społecznościowe

Czy Facebook stanie się także wyszukiwarką?

Posted in serwisy społecznościowe on Wrzesień 30th, 2010 by admin – Komentarze są wyłączone

Facebook zaczyna uporządkowywać wyniki wyszukiwań we własnej wyszukiwarce.  Facebook głównie kojarzony jest jako serwis społecznościowy zawierający pojedyncze strony użytkowników, którzy za pomocą wewnętrznych komunikatorów mogą  stale śledzić swoich profile swoich znajomych, a także kojarzony jest jako miejsce do gry online. Takie były początkowe założenia Facebooka.

Praca nad wewnętrzną wyszukiwarką

Konkurencja ze strony Twittera i Google wymusiła na Facebooku rozszerzanie na inne segmenty rynku internetowego. Ostatnim wydarzeniem jest rozwój i poprawa wewnętrznej wyszukiwarki.

Duża ilość treści wymaga dobrego uporządkowania. Jeżeli wyniki będą użyteczne dla użytkownika poziom wykorzystywania wyszukiwarki znacznie wzrośnie.  Pod koniec lat 90-tych interesujące były wyniki testów przeprowadzonych w Usa gdzie ponad 50% użytkowników na polecenie otwarcia internetu wchodziło na stronę Yahoo.  Od początku 2000 roku większość ludzi wejście do internetu zaczyna od strony Google. Podobny efekt chce teraz osiągnąć Facebook.

Kiedy Facebook pójdzie w ślady Yahoo?

Budowa dobrej wyszukiwarki to jednak jest wielki problem. Zrozumiało to Yahoo, które po ponad 7 latach pracy nad własną wyszukiwarką poddało się. Zbyt duże koszty serwerów, konieczność ciągłej pracy nad rozwojem i poprawą algorytmów spowodowała, że na początku kryzysu Yahoo zrezygnowało z własnej przeglądarki i obecnie wykorzystuje Bing.com Microsoftu.

Prawdopodobnie to samo będzie z Facebookiem. Po kilku latach pracy nad wyszukiwarką Facebook zrozumie, że wejście na rynek zdominowany przez większych graczy nie ma sensu. Pozostaje pytanie, która wyszukiwarka będzie przedstawiała wyniki na ich stronach Google czy Bing,

Serwisy społecznościowe a własna strona

Posted in serwisy społecznościowe, social marketing on Sierpień 22nd, 2010 by admin – Komentarze są wyłączone

Coraz więcej pojawia się przykładów, że dane firmy zamykają własne strony firmowe i skupiają się tylko na własnych wizytówka na dużych serwisach społecznościowych typu facebook. Głównie są to firmy nie prowadzące bezpośredniej sprzedaży – są firmami prowadzącymi działalność typu B2B, posiadające produkty które sprzedają poprzez partnerów biznesowych, pozostawiając kontakt z klientem detalicznym swoim partnerom. W czasach kryzysu dane firmy wycofują się z bezpośredniej sprzedaży, zamykają działy handlowe,  własne punkty sprzedaży (sklepy firmowe)  i redukują działy marketingu. Jest to dobry sposób oszczędności dla firm o znanych markach i silnej pozycji na danym rynku.

Dana firma skupia się przede wszystkim na wzmacnianiu danych marek i budowaniu rozpoznawalności danych produktów. Jej produkty są dostępne niemalże wszędzie.  Taka firma skorzysta na oszczędnościach, jej partnerzy biznesowi będą zadowoleni bo stracą największego konkurenta :) .

Czy wystarczy mieć wizytówkę tylko na Facebooku?

Powoli dochodzi do dziwnej sytuacji. Marketerzy szaleją i wygłaszają podobne teorie, że własna strona nie jest potrzebna że wizytówka na Facebooku wystarczy :) . Kwestia czasu gdy znowu zmienią zdanie. :)

Social marketing nie dla każdego

Posted in Marketing internetowy, serwisy społecznościowe, social marketing on Lipiec 24th, 2010 by admin – Komentarze są wyłączone

Są dwa sposoby na pozyskanie ruchu na stronie. Pierwszy dobre pozycjonowanie w wyszukiwarkach drugi to aktywne poszukiwanie miejsc gdzie potencjalni klienci przebywają i dotarcie do nich z naszą ofertą (social marketing).

Pozycjonowanie w wyszukiwarkach

Zwiększenie widoczności poprzez SEO lub kampanie PPC w wyszukiwarkach . Plusem bycia wysoko w wynikach organicznych jest to, że będą na wysokich pozycjach większa aktywność jest po stronie użytkownika wyszukiwarki, który poprzez zapytanie sam dociera na naszą stronę w celu poszukiwania produktu lub naszej usługi. Nasze działanie ograniczone jest do dobrej organizacji strony, użyteczności i przedstawienia pełnej informacji. Nie musimy przekonywać bardzo aktywnie klienta by wszedł do nas na stronę – dobry title i opis i pozycja w wynikach są na ogół wystarczające by zyskać odwiedzającego. Klient który wejdzie na stronę z wyszukiwarki jest już przekonany do naszego produktu – wie czego chce i wie czego szuka. I to jest największa korzyść z pozycjonowania. Ruch z wyszukiwarek jest o określonym profilu, aktywny, przekonany o swoich potrzebach. No minusem SEO i SEM jest to, że coraz większa konkurencja i coraz droższa staje się ta usługa. Bycie dobrze wypozycjonowanym w wyszukiwarkach porównałbym do sklepu o dobrej lokalizacji z dobrym widocznym banerem na witrynie przy ulicy przez którą przechodzą tylko osoby poszukujące naszego produktu.

Social marketing

Zwiększenie widoczności w serwisach społecznościowych. Forma wymagająca dużej aktywności i niestety nie jest dla każdej firmy i nie dla każdej branży, poza tym moim zdaniem ma błędne założenia na samym początku. Po powstaniu dużych, interaktywnych serwisów społecznościowych marketerzy zauważyli, że jest tam dużo osób – potencjalnych klientów. Z założenia serwisy te są społecznościowe a zatem niekomercyjne, skupiające ludzi dzielących się informacją a nie sprzedawców. Użytkownicy takich serwisów nie są nastawieni na kupno, są nastawieni na zdobycie informacji a przede wszystkim na miłe spędzanie czasu lub komunikację z innymi osobami. Przedstawianie oferty biznesowej takiej osobie na ogół mija się z celem. Osoba które siedzi na facebooku, która sadzi, zrywa i sprzedaje jakieś dynie w jakieś dziwnej grze typu własna farma nigdy nie kliknie w pojawiającą się obok reklamę. Social marketing jest nową formą promocji. Działania Social marketingowe (na obecnym etapie w Polsce) porównałbym do firmy, która ma siedzibę za miastem a jej przedstawiciel handlowy co chwila rzuca ulotki w tłum ludzi idących różnymi ulicami w różnych kierunkach. Fakt faktem zawsze jakaś ulotka przypadkowo wpadnie do kieszeni jakieś osoby – ale nie wiemy do ilu osób i czy ta osoba jest zainteresowana naszym produktem. Takie pomysły niestety kupują nawet politycy – chyba najwięcej osób obserwował na facebooku Olechowski – kandydat na prezydenta :) .

Serwisy społecznościowe padają i będą padać

Posted in serwisy społecznościowe on Czerwiec 30th, 2010 by admin – Komentarze są wyłączone

Kilka tygodni temu zastanawiałem się na tym ile serwisów społecznościowych zostanie zamkniętych patrz tutaj.
Parę dni temu pojawiła się informacja, że Bebo został sprzedany!.
Historia Bebo jest typowa dla historii upadku dotcomów z przełomu wieku. Serwis się rozwija , zyskuje popularność a potem pada :) . Aol dał za ten serwis w 2007 roku 850 mln dolarów a teraz oddaje go za 10 mln dolarów. Swój żywot Bebo miał tez w Polsce – w grupie gazeta.pl, mimo promocji Bebo nie zyskał popularności. Bebo zyskał popularność przede wszystkim w Wielkiej Brytanii – w Polsce okazał się porażką. Serwisy typu wejdź i dziel się wszystkim co masz raczej nigdy nie zarobią. Powoli zdają sobie sprawę z tego właściciele tych serwisów i się z nich wycofują lub szukają części bardziej komercyjnej. Parę dni temu pojawił się kolejny news, że nasza klasa zmienia regulamin w którym użytkownik zgadza się na:
-zezwalam na wykorzystywanie mojego wizerunku umieszczonego w Serwisie w celu świadczenia przez NK Usług i dostarczania funkcjonalności Serwisu
- użytkownik poprzez umieszczenie Danych, w szczególności wizerunku, materiałów lub wypowiedzi na Koncie własnym lub innego Użytkownika udziela NK niewyłącznej licencji na wykorzystywanie, utrwalania w pamięci komputera, zmienianie, usuwanie, uzupełnianie, wykonywanie publiczne, wyświetlanie publiczne, zwielokrotnianie i rozpowszechnianie (w szczególności w Internecie) tych Danych.
Wielu userów się wystraszyło i pozamykało konta – każdy kto złapał kontakt i przenosi się facebook – nie wie że Facebook ma takie same zasady :) . Jeżeli nie wiadomo o co chodzi to zawsze potem się okazuje, że chodzi o pieniądze. Jestem bardzo ciekaw jak sobie nk poradzi z tym problemem i oby nie skończyło się jak z Bebo.

Serwisy społecznościowe – ile ich zostanie zamkniętych?

Posted in Marketing internetowy, serwisy społecznościowe on Listopad 23rd, 2009 by admin – Komentarze są wyłączone

Okres 2007 – 2008 przypada na szczyt manii Web 2.0. Co drugi powstający serwis był społecznościowy, tworzony przez użytkowników wokół danej grupy czy wspólnych zainteresowań. W związku z tym, że w 2000 roku już raz było przeinwestowanie w internet – tzw bańka internetowa, marketingowcy za wszelką cenę chcieli odróżnić się od początkowego okresu powstawania sieci, stworzyć coś lepszego – przynajmniej z nazwy – przyjęło się określenie Web 2.0.

Kto to jeszcze pamięta?
W okresie 19997 – 2000 każda powstająca strona po kilku tygodniach pojawiała się na giełdzie i na debiucie biła dotychczasowe rekordy pojawiających się praktycznie co miesiąc dotcomów. Wystarczyło mieć dobrą domenę (najlepiej domenę) naście podstron, pomysł a pieniądze sypały się z każdej strony. Wielki boom internetowy przez kilka lat tak zdominował rynek reklam, że główne wydarzenia (sportowe, kulturalne) zdominowane były przez dotcomy. Ceny reklam telewizyjnych w 2000 roku biły swoje rekordy. Każdy zakładał biznes internetowy i wchodził na Nasdaq. Eh to było eldorado dla posiadaczy serwisów i posiadaczy domen. Wtedy to właśnie były także złote czasy dla firm handlujących domenami. Nie raz każdy słyszał, że domena X została sprzedana za 1 mln zł, a domena Y za 2 mln zł. Do tej pory nawet w Polsce wyciągane są i nagłaśniane takie historie. Bańka internetowa pękła – 98% biznesów internetowych z tamtego okresu padło. Przetrwali tylko najmocniejsi. Ci którzy ulegli manii internetowej i kupili akcje stracili (index Nasdaq stracił do 2002 roku 80%). Minęło prawie 10 lat i wydaje się, że powoli rodzi się nowa mania – serwisy społecznościowe. Ile ich upadnie ?