Nowy wizual wyszukiwarki Google

Przez ostatni miesiąc liczba stron zindeksowanych skakała niemal dla wszystkich stron moich klientów. Moim zdaniem to efekt wchodzenia coffeiny – najnowszy update w Google ogłaszany od ponad pół roku. Wiele osób uważało że coffeina jest już przeszłością jednak Matt Cutts podał , że nadal działa ona tylko na kilu data centers i będzie powoli stopniowo rozszerzana na pozostałe data centers.

Początek maja i kolejna istotna zmiana w Google.

Google zaczyna upodabniać się do Yahoo, rozwijając opcje przeszukiwania internetu i umieszczając po lewej stronie głównych wyników. User ma teraz możliwość szybkiego znajdowania informacji wśród plików video, blogów, w wiadomościach, w plikach graficznych. Są to wszystkie opcje które są dostępne w górnym poziomym pasku wyszukiwania. Powtórzenie tych skrótów w pionowym pasku wzmacnia ich znaczenie. Poprzez nacisk na wykorzystanie bocznych opcji Google liczy na większe wykorzystywanie wyszukiwarki. W bocznych opcjach jest także dodana możliwość wyboru według najnowszych ukazanych informacji – real time wyszukiwarka.
Oprócz tego doszły nowe formy wyświetlania strony – do opisu doszła ikonka strony. Nie wiele osób pamięta że kilka lat temu Google zarzekało się ze ze względu na pojemność serwerów, prezentacja plików graficznych raczej nie będzie wykorzystywana. Oczywiście niedługo potem pojawiły się w wynikach wyszukiwania wyniki z obrazkami z youtube i z innych serwisów z grafikami. Teraz widocznie serwery z grafikami nie stanowią dla nich problemu.

Dlaczego Google się zmienia?

Każdy wie że Google to wyszukiwarka i raczej nic tego nie zmieni. Sukces Google był oparty na dostarczaniu wyników wyszukiwania. Teraz jednak gdy Facebook a zwłaszcza interaktywność zyskuje na znaczeniu Google stara się rozbudować dodatkowe funkcje, dodać nowe opcje, a w przyszłości pójść śladem Facebooka i starać się zamienić w wielki komunikator.
Nastąpi próba integracji Gmail, Youtube, blogów Google w jeden wielki komunikator.

A jak to wpłynie na klikalność w reklamy?

Sukces reklam google polegał przede wszystkim na tym że są dobrze widoczne. User może kliknąć tylko w wynik wyszukiwania lub w boczne reklamy. Jeżeli pojawią się obrazki lub dodatkowe ikony – klikalność w reklamy zmniejszy się. Google liczy że poprzez rozwinięcie opcji wyszukiwania zwiększy się ilość wyświetlania reklam i prawdopodobnie zakłada że zwiększy się liczba kliknięć. Zakłada że zmniejszy się CTR ale zwiększy się liczba klików. Skoro
1000 wyświetleń generuje 10 kliknięć w reklamy (ctr=1%)
to
5000 wyświetleń tych samych wyników różnej formie może dać 25 kliknięć (ctr=0,5%)
Zwiększenie czasu usera w wyszukiwarce może spowodować wzrost liczby klików a to może dać większe przychody. Jednak moim zdaniem jest to raczej błędne założenie i jestem bardzo ciekaw kolejnych wyników Google. Klikalność w reklamy kontekstowe Google bazowały na tym że były nowością na rynku i wielu userów nie zdawało sobie sprawy z tego że klika w reklamy. Google wstawia reklamy w taki sposób by jak najmniej przypominały reklamy. Najpierw wcisnęło je ponad wyniki organiczne w postaci 2 wyników, potem w postaci 3 wyników. Oczywiście zaznaczyło że to reklamy jasnym tekstem – prawie nie widocznym i równie niewidocznym tłem koloru jasno- niebieskiego teraz jasno żółtego. :) – wszystko to po to by klikać w reklamy :) .
Jeszcze parę lat i powstanie z Google taka wyszukiwarka jak onetowa http://szukaj.onet.pl/query.html?qt=samochody
gdzie na 10 wyników wyszukiwania przypada 11 wyników reklamowych – udających naturalne wyniki wyszukiwania. Onet do tej pory traci na rynku wyszukiwarek internetowych a były czasy że prawie 30% wykorzystywało wyszukiwarkę w onecie :) . Mam nadzieję że Google nie pójdzie tą drogą.

Z historii wyszukiwarek

W latach 90 XX wieku jedną najbardziej popularnych wyszukiwarek było ask.com. Ask zrobił jeden błąd, wpadł na pomysł prezentacji reklam – pierwsze 10 wyników stanowiły reklamy – efekt użytkownicy odwrócili się od ask.com jak tylko pojawiła się nowa wyszukiwarka – mało znana Google :) .