Donald Tusk kłamca – popis czy czarny PR?

donald kłamca
Największy news dzisiejszego dnia to akcja pozycjonerów skierowana przeciwko premierowi Donaldowi Tuskowi w wyszukiwarce Google. Po wpisaniu słowo kłamca na pierwszym miejscu pokazuje się strona w wikipedii z profilem/opisem Donalda Tuska.

Podobne akcje były wykonywane już w przeszłości – najsłynniejsze to akcja “kretyn” ( po wpisaniu tej frazy w wynikach Google pokazywała się strona Andrzeja Leppera) i “ptasia grypa” (po wpisaniu tej frazy na pierwszym miejscu pokazywała się strona prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego).

Jak to jest możliwe, że bez ingerencji w źródło strony można wypozycjonować stronę na daną frazę?

Jednym z istotnych elementów mających wpływ na pozycję w Google jest ilość linków i ilość domen z których prowadzą linki wskazujących na daną stronę. Dotyczy to fraz mało konkurencyjnych – fraza “kłamca” jest mało konkurencyjna. W tym wypadku wypozycjonowanie strony Donalda Tuska na Wikipedii nie jest praktycznie dużym problemem. Dobry pozycjoner z niewielkim zapleczem jest w stanie to szybko zrobić. W tym wypadku wystarczyło kilkaset linków z kilkudziesięciu domen z anchor textem “kłamca” i Donald Tusk okazuje się pierwszym kłamcą według Google :) .

Jak to naprawić?

Są dwa sposoby by to poprawić – jeden to lepiej wypozycjonować 20 serwisów by wyprzedziły stronę wikipedii :) lub zgłosić naruszenie regulaminu do Google (i tak pewnie będzie to rozwiązane). Google usunie z wyników daną stronę dla frazy “kłamca”. Jestem bardzo ciekaw jak długo dany wynik będzie się utrzymywał na pierwszym miejscu dla wyników wyszukiwania na frazę “kłamca”, ale jedno jest już wiadome – akcja jest już bardzo znana i sam fakt że Onet pisze o tym na stronie głównej powoduje, że pozycjonowanie strony Donalda Wikipedii na frazę “kłamca” jest wzmacniane.
Na tym polega internet – Internet to miejsce w którym dana strona jest oceniana poprzez relację pomiędzy innymi stronami. Oczywiście powyższe działania mają element czarnego PR’u, ale sama akcja odniosła zamierzony cel.
Działanie danych pozycjonerów zostało zauważone w sieci przez największe portale.