Serwisy społecznościowe – ile ich zostanie zamkniętych?

Okres 2007 – 2008 przypada na szczyt manii Web 2.0. Co drugi powstający serwis był społecznościowy, tworzony przez użytkowników wokół danej grupy czy wspólnych zainteresowań. W związku z tym, że w 2000 roku już raz było przeinwestowanie w internet – tzw bańka internetowa, marketingowcy za wszelką cenę chcieli odróżnić się od początkowego okresu powstawania sieci, stworzyć coś lepszego – przynajmniej z nazwy – przyjęło się określenie Web 2.0.

Kto to jeszcze pamięta?
W okresie 19997 – 2000 każda powstająca strona po kilku tygodniach pojawiała się na giełdzie i na debiucie biła dotychczasowe rekordy pojawiających się praktycznie co miesiąc dotcomów. Wystarczyło mieć dobrą domenę (najlepiej domenę) naście podstron, pomysł a pieniądze sypały się z każdej strony. Wielki boom internetowy przez kilka lat tak zdominował rynek reklam, że główne wydarzenia (sportowe, kulturalne) zdominowane były przez dotcomy. Ceny reklam telewizyjnych w 2000 roku biły swoje rekordy. Każdy zakładał biznes internetowy i wchodził na Nasdaq. Eh to było eldorado dla posiadaczy serwisów i posiadaczy domen. Wtedy to właśnie były także złote czasy dla firm handlujących domenami. Nie raz każdy słyszał, że domena X została sprzedana za 1 mln zł, a domena Y za 2 mln zł. Do tej pory nawet w Polsce wyciągane są i nagłaśniane takie historie. Bańka internetowa pękła – 98% biznesów internetowych z tamtego okresu padło. Przetrwali tylko najmocniejsi. Ci którzy ulegli manii internetowej i kupili akcje stracili (index Nasdaq stracił do 2002 roku 80%). Minęło prawie 10 lat i wydaje się, że powoli rodzi się nowa mania – serwisy społecznościowe. Ile ich upadnie ?