Social marketing nie dla każdego

Są dwa sposoby na pozyskanie ruchu na stronie. Pierwszy dobre pozycjonowanie w wyszukiwarkach drugi to aktywne poszukiwanie miejsc gdzie potencjalni klienci przebywają i dotarcie do nich z naszą ofertą (social marketing).

Pozycjonowanie w wyszukiwarkach

Zwiększenie widoczności poprzez SEO lub kampanie PPC w wyszukiwarkach . Plusem bycia wysoko w wynikach organicznych jest to, że będą na wysokich pozycjach większa aktywność jest po stronie użytkownika wyszukiwarki, który poprzez zapytanie sam dociera na naszą stronę w celu poszukiwania produktu lub naszej usługi. Nasze działanie ograniczone jest do dobrej organizacji strony, użyteczności i przedstawienia pełnej informacji. Nie musimy przekonywać bardzo aktywnie klienta by wszedł do nas na stronę – dobry title i opis i pozycja w wynikach są na ogół wystarczające by zyskać odwiedzającego. Klient który wejdzie na stronę z wyszukiwarki jest już przekonany do naszego produktu – wie czego chce i wie czego szuka. I to jest największa korzyść z pozycjonowania. Ruch z wyszukiwarek jest o określonym profilu, aktywny, przekonany o swoich potrzebach. No minusem SEO i SEM jest to, że coraz większa konkurencja i coraz droższa staje się ta usługa. Bycie dobrze wypozycjonowanym w wyszukiwarkach porównałbym do sklepu o dobrej lokalizacji z dobrym widocznym banerem na witrynie przy ulicy przez którą przechodzą tylko osoby poszukujące naszego produktu.

Social marketing

Zwiększenie widoczności w serwisach społecznościowych. Forma wymagająca dużej aktywności i niestety nie jest dla każdej firmy i nie dla każdej branży, poza tym moim zdaniem ma błędne założenia na samym początku. Po powstaniu dużych, interaktywnych serwisów społecznościowych marketerzy zauważyli, że jest tam dużo osób – potencjalnych klientów. Z założenia serwisy te są społecznościowe a zatem niekomercyjne, skupiające ludzi dzielących się informacją a nie sprzedawców. Użytkownicy takich serwisów nie są nastawieni na kupno, są nastawieni na zdobycie informacji a przede wszystkim na miłe spędzanie czasu lub komunikację z innymi osobami. Przedstawianie oferty biznesowej takiej osobie na ogół mija się z celem. Osoba które siedzi na facebooku, która sadzi, zrywa i sprzedaje jakieś dynie w jakieś dziwnej grze typu własna farma nigdy nie kliknie w pojawiającą się obok reklamę. Social marketing jest nową formą promocji. Działania Social marketingowe (na obecnym etapie w Polsce) porównałbym do firmy, która ma siedzibę za miastem a jej przedstawiciel handlowy co chwila rzuca ulotki w tłum ludzi idących różnymi ulicami w różnych kierunkach. Fakt faktem zawsze jakaś ulotka przypadkowo wpadnie do kieszeni jakieś osoby – ale nie wiemy do ilu osób i czy ta osoba jest zainteresowana naszym produktem. Takie pomysły niestety kupują nawet politycy – chyba najwięcej osób obserwował na facebooku Olechowski – kandydat na prezydenta :) .